Zamieszanie w Rostocku: Protest przeciwko kontrowersyjnym wypowiedziom kanclerza Merza!

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

27 października 2023 r. 600 osób demonstrowało w Rostocku przeciwko kontrowersyjnym oświadczeniom kanclerza Merza dotyczącym krajobrazu miejskiego w sprawie polityki migracyjnej.

Am 27. Oktober 2023 demonstrierten 600 Menschen in Rostock gegen Kanzler Merz' umstrittene Stadtbild-Aussagen zur Migrationspolitik.
27 października 2023 r. 600 osób demonstrowało w Rostocku przeciwko kontrowersyjnym oświadczeniom kanclerza Merza dotyczącym krajobrazu miejskiego w sprawie polityki migracyjnej.

Zamieszanie w Rostocku: Protest przeciwko kontrowersyjnym wypowiedziom kanclerza Merza!

27 października 2023 r. około 600 osób zebrało się w Rostocku na Neuer Markt na emocjonalnej demonstracji pod hasłem „Jesteśmy pejzażem miejskim – Jesteśmy córkami”. Protest był bezpośrednią odpowiedzią na kontrowersyjne wypowiedzi kanclerza Friedricha Merza (CDU) na temat polityki migracyjnej. Merz wyjaśnił w wywiadzie, że istnieje „problem w krajobrazie miasta” i zachęcił córki, aby zapytały, co przez to rozumie. Stwierdzenia te spotkały się z ostrą krytyką i zostały odebrane jako uogólnienia i zawłaszczenia, co spowodowało, że wielu uczestników wiecu głośno wyraziło swoje oburzenie. Rada Migrantów w Rostocku zorganizowała demonstrację we współpracy z Sojuszem Wolnym od Nazistów w Rostocku, aby zwrócić uwagę na wyzwania i obawy stojące przed migrantami i obywatelami spoza Niemiec. Kurier Północny donosi, że przewodnicząca Rady ds. Migrantów Maria Lichtermann mówiła o rozczarowaniu wypowiedziami Merza. Wezwała do zmian strukturalnych, takich jak lepszy dostęp do edukacji i niedrogich mieszkań.

Na demonstracji była także obecna Flora Mennicken, przewodnicząca Rady Kobiet Państwa Meklemburgia-Pomorze Przednie, która określiła klasyfikację „prawdziwych” i „złych” Niemców jako „czystą truciznę” w kontaktach społecznych. Krytyka kanclerza nabrała wymiaru w wielu niemieckich miastach, co pokazała seria innych protestów. SRF podało, że podczas deszczowej pogody około 2000 osób wyszło na ulice Hamburga i trzymało transparenty z napisem „Merz precz z naszego miasta!” zwrócił uwagę na problem.

Reakcje społeczne i wyzwania

Uczestnicy demonstracji nie tylko wyrazili swoje emocje, ale także uzasadnione obawy dotyczące wypowiedzi Merza. Chris Günther, wiceprzewodnicząca okręgowa CDU w Rostocku, zauważyła, że ​​większość migrantów jest dobrze zintegrowana. Niemniej jednak ważne jest, aby otwarcie nazywać problemy. Imam-Jonas Dogesh, naturalizowany pracownik socjalny, zwrócił uwagę na wyzwania stojące przed uchodźcami. Prawdziwą przeszkodą są długie terminy oczekiwania na pozwolenia na pracę i kursy integracyjne. Skrytykował wypowiedzi Merza jako nieuzasadnione i poczuł się w rezultacie zepchnięty w kąt. Kurier Północny

Kontekstem tych kontrowersji jest tocząca się w Niemczech debata na temat polityki migracyjnej, co znajduje także odzwierciedlenie w różnych badaniach. Przykładowo, według sondażu barometru politycznego ZDF, 63 proc. respondentów uważa, że ​​stwierdzenie Merza o problemach w krajobrazie miejskim jest uzasadnione. Ogólnie jednak istnieją również poważne obawy, że migranci są postrzegani jako problem, a nie część rozwiązania, jak zauważył przedstawiciel syryjsko-niemieckiego stowarzyszenia kulturalnego. Osoby postrzegane jako odmienne lub obce, jak wynika z tonu wielu mówców, wypowiedzi Merza oddziałują w sposób szczególny. SRF

Integracja jako zadanie stałe

Kluczowym tematem bieżącej dyskusji jest integracja uchodźców, która zdaniem profesor Petry Bendel pozostaje zadaniem ciągłym. ZDF Podkreśla, że ​​finansowanie działań integracyjnych przez gminy jest często niewystarczające oraz że wiele usług, takich jak doradztwo i kursy językowe, jest organizowanych dobrowolnie. Uznaje się to za główny problem równości szans w społeczeństwie imigracyjnym.

Jednocześnie Niemcy osiągnęły w 2022 r. rekordowy poziom integracji rynku pracy, gdzie zatrudnionych jest 70 proc. imigrantów. Jednocześnie istnieją duże rozbieżności: niektóre gminy uważa się za przeciążone, inne wyrażają chęć ograniczenia imigracji w celu poprawy integracji. Jest to postrzegane jako problematyczne z prawnego punktu widzenia i może mieć wpływ na traktaty międzynarodowe. Ostatecznie pozostaje pytanie: jak znaleźć równowagę między społeczeństwem otwartym a potrzebą poważnego zajęcia się integracją?