Z lubeckiej kawiarni zniknęło 60 designerskich krzeseł – kto zna sprawców?
Z kampusu w Lubece skradziono 60 cennych designerskich krzeseł. Policja prowadzi dochodzenie, poszukuje świadków.

Z lubeckiej kawiarni zniknęło 60 designerskich krzeseł – kto zna sprawców?
W wyniku niezwykłej kradzieży ze stołówki Uniwersytetu w Lubece zniknęło w ciągu nocy 60 cennych designerskich krzeseł. Kolekcja krzeseł, która stała się poszukiwaną klasyką, przeszła niezauważona i wywołała wielkie zdumienie i zdziwienie wśród szefa kuchni Andreasa Mildnera i uczniów. Czas w Internecie zgłasza spiralę rozczarowań i obaw o cenne meble, których nadal brakuje.
Do zdarzenia doszło w połowie lutego 2025 roku i stanowi on wyraźną tendencję, gdyż podobne kradzieże odnotowano także na innych uniwersytetach w północnych Niemczech. Wśród skradzionych przedmiotów znajdują się nie tylko krzesła z Lubeki, ale także inne drogie modele, istotne dla kolekcjonerów. Szczególnie istotna jest tutaj szacunkowa suma uszkodzeń, która mieści się w przedziale pięciocyfrowym. Pozostaje pytanie, w jaki sposób sprawcom udało się niezauważenie przewieźć krzesła i czy za tymi zbrodniami może stać seryjny sprawca. NDR dlatego pilnie poszukuje świadków.
Tło kradzieży
Wydaje się, że oszustwo zostało dobrze przemyślane: wygląda na to, że sprawcy podjęli w Lubece dwie próby, najpierw ukradli 20 krzeseł, a następnie kolejnych 40. Ten dobrze skoordynowany plan świadczy o pewnym przestępczym wyrafinowaniu. Po wydarzeniach na kampusie Uniwersytetu w Lubece złe wieści nadeszły także z Brunszwiku, gdzie z kampusu Politechniki skradziono około 80 jasnożółtych krzeseł. Głośny Codzienne lustro Tego typu zdarzenia nie są już rzadkością i mogą wskazywać na nową grupę sprawców.
Dotknięte instytucje są zaniepokojone. W szczególności rzeczniczka Związku Studentów Wschodniej Dolnej Saksonii wyraziła nadzieję, że skradzione krzesła wkrótce się odnajdą. Czas jednak pokaże, czy i kiedy tak się stanie. W końcu krzesła mogą być pożądanym celem dla przestępców ze względu na ich kolekcjonerską wartość wynoszącą kilkaset euro każde.
Sytuacja na Uniwersytecie w Lubece
Sytuacja jest dodatkowo stresująca dla uczniów i personelu stołówki. W stołówce, która codziennie obsługuje około 1800 uczniów, brakuje miejsca w kuchni, a pilnie potrzebny remont okazuje się nieopłacalny. Michael Gruner, kierownik uniwersyteckiego cateringu, najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy ze szczególnego znaczenia tych krzeseł i teraz narzeka, że wszystkie dostępne krzesła powinny być bezpiecznie przechowywane. Policja poszukuje możliwych tropów i sprawdza, czy skradzione krzesła mogą być oferowane na platformach internetowych.
Ogólnie rzecz biorąc, nadal istnieje nadzieja i apel do społeczeństwa o dostarczenie odpowiednich informacji na temat skradzionych krzeseł. Bo tylko razem możemy zapobiec utracie tak cennych elementów. Związek studentów podjął już środki bezpieczeństwa i przechował pozostałe krzesła w Brunszwiku.