Rolnik pozywa dzielnicę mieszkaniową: wybucha spór dotyczący zapachów i hałasu

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Mieszkańcy Lüneburga obawiają się konfliktów z rolnikami w związku z planowaną dzielnicą mieszkaniową w pobliżu gruntów ornych. Negocjacje trwają.

Anwohner in Lüneburg befürchten Konflikte mit Landwirten wegen eines geplanten Wohngebiets nahe Ackerflächen. Verhandlungen laufen.
Mieszkańcy Lüneburga obawiają się konfliktów z rolnikami w związku z planowaną dzielnicą mieszkaniową w pobliżu gruntów ornych. Negocjacje trwają.

Rolnik pozywa dzielnicę mieszkaniową: wybucha spór dotyczący zapachów i hałasu

Zbliżający się spór prawny wywołuje podekscytowanie w małej społeczności Eschede. Rolnik złożył pozew przeciwko planowanemu osiedlu mieszkaniowemu, które ma powstać w bezpośrednim sąsiedztwie jego pól uprawnych. Rozprawa przed Wyższym Sądem Administracyjnym w Lüneburgu odbyła się w ubiegły poniedziałek. Rolnik obawia się, że nowi mieszkańcy mogą mieć problemy z hałasem i zapachami wynikającymi z działalności rolniczej. Teren budowy rozciąga się na obszarze około sześciu hektarów i obecnie znajduje się w rękach publicznych. Do tej pory był wykorzystywany rolniczo, ale obecnie istnieje ryzyko stopniowej zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.

Główną obawą rolnika są potencjalne zakłócenia spowodowane pobliską działalnością rolniczą. Widzi niebezpieczeństwo, że przyszli mieszkańcy mogą być niezadowoleni z powodu unoszącego się kurzu, głośnych pomp nawadniających i wreszcie smrodu z pól. Dodatkowy powód do niepokoju budzi podejrzenie, że nie ma wystarczającej ilości wód gruntowych do nawadniania pól uprawnych i prywatnych ogrodów. Interesy te nie są bezpodstawne, gdyż na obszarach wiejskich często dochodzi do konfliktów pomiędzy rolnikami a mieszkańcami – głównymi problemami są hałas, smród i inne emisje raportuje Ziemia i Las.

Napięcia na obszarach wiejskich

Podobne konflikty są coraz częściej widoczne w całym kraju, szczególnie w związku ze spadkiem liczby aktywnych gospodarstw rolnych. Wielu rolników zwiększyło swoje zdolności produkcyjne, a wynikający z tego wzrost liczby zwierząt prowadzi do zwiększonej uciążliwości zapachowej. Przykład ilustruje ten dylemat: kiedy w małej społeczności zatwierdzono nowy obiekt do hodowli prosiąt, szczegółowo zbadano zanieczyszczenie odorem pobliskiego studia fotograficznego. Pomimo silnego zanieczyszczenia odorami Federalny Sąd Administracyjny zdecydował, że zezwolenie może zostać wydane pod warunkiem udowodnienia braku szkodliwego wpływu na środowisko reprezentuje Ecovis.

„Uchodźcy miejscy często wchodzą w konflikty z lokalnymi rolnikami, a uciążliwości zapachowe są tu częstym problemem” – twierdzą autorzy Bauernzeitung, którzy zwracają uwagę na rosnące napięcie. Pomimo jasnych przepisów, które dają rolnikom przywileje w zakresie zatwierdzania i obsługi obiektów dla zwierząt, kompromis w zakresie emisji odorów na rzecz rolnictwa nie zawsze jest łatwy do zaakceptowania przez dotkniętych mieszkańców. Mieszkańcy obszarów wiejskich raz po raz muszą doświadczyć, że rozsądne limity dotyczące zapachu i hałasu nie są interpretowane na ich korzyść – podkreśla gazeta rolnicza.

Prawna szara strefa

Podstawa prawna wydawania zezwoleń na działalność rolniczą jest złożona. Chociaż wiele przepisów opiera się na prawie budowlanym, emisje często pozostają w tyle. Decyzja, czy problem z nieprzyjemnym zapachem można uznać za „istotny”, pozostaje niejasna i często podejmowana jest indywidualnie dla każdego przypadku. W ocenie należy wziąć pod uwagę wcześniejsze zanieczyszczenia, a kwestia, czy nowa operacja pogorszy istniejącą jakość powietrza, jest zawsze głównym aspektem kontynuuje gazeta rolnicza.

Przykładem może być sytuacja w Eschede. Taki pozew mógłby być ważny nie tylko dla rolnika-powoda, ale także dla innych rolników, a w dłuższej perspektywie dla praktyki prawniczej na terenie całego stanu. Czas pokaże, jaka będzie decyzja sądu i jaki będzie to miało wpływ na współistnienie rolnictwa i budownictwa mieszkaniowego.